Program lojalnościowy [3]

Po drugiej stronie ulicy, przy której mieszkam jest centrum handlowe ze sklepem spożywczym. Choć w okręgu dwóch kilometrów takich sklepów jest kilka, ten jest najtańszy i najlepiej zaopatrzony.
Na tym kończyłaby się nasza opowieść gdyby nie karta lojalnościowa, którą sklep premiuje zakupy klientów. Chodząc na zakupy z tą kartą, za każde wydane trzy złote dostajesz jeden punkt. Za 600 punktów otrzymasz bon o wartości 10zł co powoduje , że jeden punkt warty jest co najmniej 1,67 grosza. (10zł / 600 punktów, wyższe nominały bonów są nieco tańsze).
Klient nie ma na co narzekać – wchodzisz, robisz zakupy w najtańszym w okolicy sklepie i dodatkowo zbierasz punkty. Cud, miód, malina. Pytanie tylko, jaki jest sens dla sklepu, który i tak jest najtańszy, i najlepiej zaopatrzony.
A może to ja szukam dziury w całości i sprawa jest oczywista?
Komentarze: 3 - dodaj swój »
Być może po to, abyś był lojalny i nie sprawdzał co pewien czas, czy inny sklep nie stał się tańszy. Może też zachęcić osoby, które mają nieco dalej niż Ty, którzy stawiają sobie pytanie – drożej-bliżej, czy dalej-taniej. Wtedy taka karta lojalnościowa może pomóc.
Nie widziałeś chyba programu BP. Jak wydasz u nich na paliwo ~8000 zł to otrzymasz bon na 20 zł do wydania u nich na stacji.
2 litry paliwa = 3 pkty, bon jest za 2000 pktów.
Nie widziałem i z tego co piszesz korzyści są zawrotne :D Najlepiej skorzystać ze stacji obok i zaoszczędzone pieniądze wydać na coś fajnego dla siebie niż bawić się w 20zł z 8000zł.