Program lojalnościowy [1]

Po drugiej stronie ulicy, przy której mieszkam jest centrum handlowe ze sklepem spożywczym. Choć w okręgu dwóch kilometrów takich sklepów jest kilka, ten jest najtańszy i najlepiej zaopatrzony.

Na tym kończyłaby się nasza opowieść gdyby nie karta lojalnościowa, którą sklep premiuje zakupy klientów. Chodząc na zakupy z tą kartą, za każde wydane trzy złote dostajesz jeden punkt. Za 600 punktów otrzymasz bon o wartości 10zł co powoduje , że jeden punkt warty jest co najmniej 1,67 grosza. (10zł / 600 punktów, wyższe nominały bonów są nieco tańsze).

Klient nie ma na co narzekać – wchodzisz, robisz zakupy w najtańszym w okolicy sklepie i dodatkowo zbierasz punkty. Cud, miód, malina. Pytanie tylko, jaki jest sens dla sklepu, który i tak jest najtańszy, i najlepiej zaopatrzony.

A może to ja szukam dziury w całości i sprawa jest oczywista?

Komentarz: 1 - dodaj swój »

  1. Bartek says:

    Być może po to, abyś był lojalny i nie sprawdzał co pewien czas, czy inny sklep nie stał się tańszy. Może też zachęcić osoby, które mają nieco dalej niż Ty, którzy stawiają sobie pytanie – drożej-bliżej, czy dalej-taniej. Wtedy taka karta lojalnościowa może pomóc.

Leave a comment