Oszczędzanie jest bardziej wydajne niż zwiększanie przychodów, za to ograniczone [4]

Ze względu na podatki i różne koszty każda zaoszczędzona złotówka jest warta dwa razy więcej niż złotówka zarobiona. Z drugiej strony oszczędzanie jest ograniczone wydatkami. Nawet niewielki budżet domowy można odchudzić o 10 tysięcy złotych rocznie. Dalsze zwiększenie oszczędności wiąże się z większymi wydatkami. Gdy więcej wydajesz łatwo jest znaleźć dodatkowe oszczędności. Ale nie o to przecież chodzi.
Oszczędzanie ma na celu poznanie, co czyni cię szczęśliwym. Gdy już wiesz, czego potrzebujesz do szczęścia warto więcej wydawać na rzeczy ważne, a na wszystkim innym oszczędzać aż do bólu.
Jest to również odpowiedni moment, by zacząć zarabiać więcej. Przykład?
W grudniu 2009r. blog portfeldomowy.pl zarobił 0zł (słownie: zero zł). We styczniu 2010r. zarobił już 240zł. Jaki będzie luty dowiemy się za miesiąc.
Podsumowując
Do osiągnięcia niezależności finansowej wykorzystaj wszystkie dostępne ci narzędzia i sposoby. Krok po kroku. Po prostu zacznij realizować swoje marzenia.
A jakie jest twoje zdanie? Myślisz, że każdy może realizować swoje marzenia? A może marzenia są po to, aby zostać marzeniami?
PS. To wpis w odpowiedzi na pytania zawarte we wpisach Pawła i Marcina.
Komentarze: 4 - dodaj swój »
Dzięki za link. Zgadzam się z wpisem – najpierw trzeba załatać dziury, a potem dopiero zająć się zwiększaniem dochodu. A marzenia są po to, żeby je spełnić. Chyba każdy z blogerów finansowych prowadzi bloga też właśnie z tego powodu, że dodaje mu to motywacji aby dążyć do osiągnięcia swoich celów.
Proszę bardzo :) Nie każdy jest zdania, że najpierw trzeba zapychać dziury, a potem zarabiać. Niektórzy wolą zarobić wystarczjąco duzo, aby wyciągnąć się z długów. Jak kto woli ;)
Jak masz dziurawą butelkę to obojętnie ile będziesz lał i tak będzie się dalej wylewać. Dziwi mnie podejście ludzi, którzy odrzucają podstawy oszczędności. No ale właśnie do takich ludzi piszemy, żeby poprawili swoją sytuację finansową hehe.
Na przykład Ramit z I will teach you to be rich. Jakoś nie widzę go w naszej grupie docelowej :D.