Wyrzeczenie jako sposób zwiększenia satysfakcji i realizacji celów [4]

droga finansowa

W weekend znajdzie się czasem chwila by odsapnąć, rozejrzeć się i przestawić swoją rzeczywistość w taki sposób, by kolejne dni i miesiące były bardziej produktywne. Zwiększenie wydajności nie zawsze wiąże się z dostarczeniem większej ilości zasobów, a bardzo często z lepszym wykorzystaniem tego co mamy. Na przykład:

Przez ostatnie kilka miesięcy testowałem Windows 7 i byłem z niego bardzo zadowolony – tak bardzo, że nawet zastanawiałem się nad kupnem wersji Home. Po co jednak kupować oprogramowanie, które przy planowanym za kilka miesięcy kupnie nowego komputera będzie w zestawie.

Jeszcze lepiej – po co kupować nowy komputer, skoro stary po zamontowaniu dodatkowej pamięci działa i przeniesiony pod skrzydła Linuksa nabrał nieoczekiwanej krzepy i werwy. Przy okazji mogę odkurzyć stare zasoby wiedzy o pracy na Linuksie i „nie wydać” 1600zł. Dodatkowo w bonusie czeka poznanie Paint.NET lub Gimp i skoro już jestem przy nauce, to może podszkolę jeszcze umiejętność JavaScript i JSON.

Podsumowując:

  • nie wydam 1600zł
  • odświeżę znajomość systemu Linuks
  • zapoznam się z nowym programem graficznym
  • podszkolę umiejętność JavaScript i JSON

Zrezygnowanie z rzeczy, które chciałeś kupić ma sens wtedy, kiedy za tym idzie korzyść w postaci wiedzy, umiejętności satysfakcji lub nagrody. Wygrywasz wtedy, kiedy oszczędzanie przestaje być stratą a zaczyna być zyskiem.

PS. Z nowego aparatu fotograficznego przy okazji też zrezygnuję, bo nie jest mi potrzebny.

Komentarze: 4 - dodaj swój »

  1. Adam says:

    Ta sama historia z pakietem Ms Office. Ja korzystam z bezpłatnego Open Office’a i sobie chwalę.

  2. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    Niestety tu sie nie zgodze, korzytalem z poprzednich wersji OpenOffice i byly slabe. Wczoraj wlasnie zaczalem testowac 3.1 i jak na razie jest dobrze, zobaczymy – w razie czego MS Office na ubuntu tez da sie zainstalowac.

  3. corner says:

    Niestety, OpenOffice nadaje się tylko do bardzo prostych rzeczy. Ach, gdyby Calc miał w sobie chociaż połowę z Excela… :-)

  4. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    Większość użytkowników i tak wykorzystuje tylko 10% potencjału swojego oprogramowania :)

Leave a comment