Podsumowanie – listopad 2009 (16.11.2009r.-15.12.2009r.) [9]

tankowanie finansowe

16. grudzień 2009 i czas na podsumowanie listopada. Przypomnę tylko, że podsumowanie pojawia się w połowie miesiąca w związku z datą założenia bloga i całkowitym brakiem chęci zmiany „okresu rozliczeniowego”. Do rzeczy…

W listopadzie zadłużenie spadło o 1170zł, co powoduje, że kwota, którą jestem winien instytucjom finansowym zmalała do 4180zł. Nieźle, jak na jeden miesiąc. Niestety ze względu na różnego rodzaju przewidziane wydatki wartość portfela awaryjnego zmalała do 350zł. Zakupy świąteczne przebiegły bezproblemowo i bez potrzeby ich kredytowania.

Szczegółowy opis zadłużenia

1. Karta kredytowa ING – spłacona, zamknięta.
2. Inne zobowiązania – spłacone.

3. Kredyt ING (0zł) -1150zł – spłacony, zamknięty.
Pisałem już o spłaceniu kredytu w ING zamiast karty kredytowej mBanku. Pierwsza była wpłata 240zł zgodnie z żargonem bankowym zaksięgowana jako spłata należności przeterminowanej. Kilka dni później dodatkowe 770 zł zaksięgowane już jako „całkowita spłata kredytu” załatwiło sprawę i zostałem już tylko z jedną kartą kredytową i jednym kredytem gotówkowym do spłacenia.
Kredyt był najniżej oprocentowanym zadłużeniem, w związku z czym jego spłata w pierwszej kolejności nie była najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Na szczęście ja tu jestem od spłacania długów, a nie od optymalizacji procesów finansowych.

4. Karta kredytowa mBank (1177zł) +117zł – termin spłaty 1.01.2010:

W tym miesiącu zapłacę odsetki od zadłużenia, bo nieco się „wyplułem” na spłatę wyżej wymienionego kredytu gotówkowego. Zamiast spłaty karty wybrałem spłatę kredytu, ponieważ kredyt miał stałe raty w wysokości 150zł miesięcznie i najbardziej obciążał Cash flow. Za pomocą wygospodarowanych 150zł miesięcznie kartę spłacę najpóźniej w 10 miesięcy.

5. Kredyt mBank (3007zł) -137zł – termin spłaty 1.08.2010:

Kredyt, którego ostatnia rata oficjalnie przypada w listopadzie 2011r. W moim kalendarzu spłata zaplanowana jest na sierpień 2010r. Jak będzie naprawdę? Pospłacamy, zobaczymy. Kwota kredytu jest dość wysoka, wiec myślę, że po drodze potraktuję ją mikropłatnościami – 30zł tu, 30zł tam i kwota szybciej zmaleje.

Walory

Portfel awaryjny (350zł) -555zł:
Portfel w tym miesiącu awaryjnym wyłącznie z nazwy. Większość wydatków była zaplanowana. Spadek zasobności portfela spowodowany był spłaceniem kredytu gotówkowego oraz zakupem telefonu. Cel 5000zł do 1.06.2010r. nadal jest aktualny, ale podobnie jak w zeszłym miesiącu obecnie skupiam się na spłacie długów.

Inwestycje

a. Pożyczki społecznościowe (100zł) +0zł:
100zł na 3 lata z oprocentowaniem 16,9% – bez zmian, leży i rośnie.

b. Strona internetowa (550zł z maks. 5000zł / +550zł – zwrot: 1,11zł / +1,11zł):
Opisana we wpisie druga inwestycja już straszy w sieci, na razie nie ma z niej zbyt wiele dochodu – no ale czego tu oczekiwać od strony bez tresci i linków zwrotnych – poczekamy, popracujemy, zobaczymy.

Oszczędności

Rzuciłem palenie i tym samym zrealizowałem cel zaoszczędzenie 7000zł pierwotnie planowany na 01.04.2010r. Następnym w kolejce jest cel zaoszczędzenia 10.000zł – do dzieła. Na szczęście jeszcze nie wszystko opisałem i kilka rzeczy mam jeszcze w zanadrzu.

Podziękowania

Bardzo serdecznie dziękuję osobom, które zamieściły odnośnik do mojego bloga. Korzystając z okazji chciałem wyróżnić:

Podsumowanie

Powoli zabieram się do zwiększenia dochodów portfela domowego, bo oszczędności poczynione i wydatki w miarę zoptymalizowane. Czas spłacić pozostałe długi i zacząć zbierać na cele wymienione w nagłówku. Znając mnie niekoniecznie w wymienionej kolejności…

Komentarze: 9 - dodaj swój »

  1. Cześć. Całkiem niedawno trafiłem na Twojego bloga. Na pewno będę zaglądał regularnie. Gratuluję udanego miesiąca. Chyba fajnie jest patrzeć jak te wszystkie kredyty i zobowiązania powoli maleją? :)

    Tylko zastanawiam się, czy księgując oddzielnie spadek zadłużenia oraz wzrost wydatków z funduszu awaryjnego nie oszukujesz trochę sam siebie? Koniec końców wyszło na to, że awaryjne 555 zł poleciało na spłatę zadłużenia.

  2. Portfel Domowy (Łukasz) mówi:

    Dziękuję bardzo, twojego bloga też dodałem do czytnika :).

    Patrzeć jak zobowiązania powoli maleja może jest fajnie, ale ja wolę do tego zmniejszenia doprowadzić. W tym wypadku czyn ma dla mnie wiekszą wartość niż sama obserwacja.

    Na pewno w jakiś sposób oszukuję sam siebie, inaczej nie miałbym długów, ale jeśli chodzi o finanse mam arkusz w excelu, na którym sumują sie wszystkie wartości. To czy wymienione -555zł znajduje się w kolumnie kredyt, czy w kolumnie portfel awaryjny w postaci 555zł nie ma większego znaczenia z punktu widzenia bilansu, który w chwili obecnej wynosi -3834 zł.

  3. grapkulec mówi:

    z jednej strony spłaciłeś dług funduszem awaryjnym, ale z drugiej… hej, spłaciłeś dług! na dłuższą metę lepiej mieć zero długów i budować oszczędności niż skąpić sobie na wszystkim żeby coś odłożyć, a i tak dwa razy tyle oddać bankowi w odsetkach.

  4. Portfel Domowy (Łukasz) mówi:

    Masz rację, na dłuższą metę szastanie portfelem awaryjnym jest niebezpieczne. A odnośnie odsetek to w chwili obecnej wynoszą one 579zł rocznie (na początku było 1062zł).

  5. grapkulec mówi:

    sam prawdopodobnie w styczniu wrzucę swój fundusz awaryjny w spłatę karty w mBanku bo idealnie pasuje to do wyzerowania salda karty. ale zobaczymy jak się potoczą wypadki budżetowe w grudniu. póki co jest spoko, ale “nie chwal dnia przed zachodem słońca, ani teściowej przed śmiercią”

  6. Markus mówi:

    Jak ma się niespłaconą kartę kredytową gdzie naliczone są odsetki to dopłacanie po 10-20 złotych najszybciej jak się da jest naprawdę opłacalne. Te pieniądze leżące na koncie oszczędnościowym dają max kilka gorszy a przy spłacie kredytowej każde dopłacone 50 zł to jest złotówka mniej odsetek miesięcznie.

  7. Portfel Domowy (Łukasz) mówi:

    @grapkulec – no to pod choinkę życzę ci dodatkowych funduszy :)

    @Markus – Masz rację, te małe 30zł (bo mniej nie można) jest idealne do rzucania śnieżkami w dług ;)

  8. Hehe, przede wszystkim gratuluję Ci rzucenia palenia, jestem w podobnej sytuacji :) od jakiegoś czasu. Tylko nie zapalaj tego jednego, niewinnego, na imprezach :) powodzenia w nowym roku.

  9. Portfel Domowy (Łukasz) mówi:

    Dziękuję i nawzajem – postaram się nie zapalić tego jednego i chociaż często tę myśl obracam w głowie parcie do następnego papierosa zdecydowanie zmalało.

Dodaj komentarz