Planuj na przyszłość, żyj dniem dzisiejszym – gdy spłacisz nie ten kredyt co trzeba [2]

*psik*, *psik* i kredyt martwy

Miało być inaczej. W planach na styczeń była spłata karty kredytowej mBank, ale niestety w trakcie rolowania zadłużenia cała siła spłaty przypadkowo trafiła w całkowicie zaskoczony takim obrotem sprawy kredyt gotówkowy ING.

Denata szlag trafił, pogrzeb z powodów oszczędnościowych zostaje odwołany. Spłata trochę przed czasem, trochę znienacka i tak powinno być – żaden kredyt nie może czuć się bezpieczny, gdy już zabieramy się za jego spłatę.

Dodatkowo, św. Mikołaj w nagrodę za dobre zarządzanie finansami (czytaj: oszczędności i spłata długów) jeszcze w tym roku przynosi mi nowy telefon. Ale nie mówcie nikomu – to tajemnica, bo w harmonogramie telefon zaplanowany jest dopiero na maj 2010.

A co do planów – Plany są po to, aby je łamać na naszą korzyść (polecę tu wpis rentiera). A nagłą spłatę kredytu dedykuję Jackowi Krużyckiemu, bo pracuje tam, gdzie pracuje ;). Tako rzecze Portfel domowy.

Komentarze: 2 - dodaj swój »

  1. Miło :)
    Poza tym, trochę rozjaśniłeś mi sytuację tym wpisem. W sumie to nieważne co spłacę (może poza różnicy w kosztach kredytu), ważne, że wogólę to zrobię :)

  2. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    Masz rację :)

Leave a comment