Ekoszaleństwo [3]

ekoszaleństwo

W skrzynce wyciąg z banku, a na nim wielkimi literami “przerzuć się na rachunek elektroniczny”, “chroń lasy” itp. Niniejszym autor bloga pragnie wyjaśnić kilka rzeczy:

Po pierwsze – Ekologia jest pochodną ekonomii. Domowe wydruki sporządzam w systemie cztery strony na jednej kartce papieru. Zużywam 4 razy mniej papieru niż moje papierożerne alter-ego, bo jest to ekonomiczne. Jestem eko, bo mi się opłaca.

Po drugie – Na zakupy chodzę z plecakiem, bo jest duży, wygodny i bardziej poręczny niż jakakolwiek torba plastikowa. Drukowanie wyciągu z konta na drukarce w domu jest mniej wygodne, niż otwarcie koperty i przejrzenie zawartego w niej zestawienia. Dlaczego mam zamienić coś wygodnego na coś niewygodnego?

Po trzecie – Jeśli ja mam być ekologiczny, by komuś obniżyć koszty operacyjne, to chyba mamy tu małe nieporozumienie. Jestem osoba prywatną i dlatego dla przyjaciół czasem robię rzeczy za darmo (czytaj: otrzymują prezent w postaci efektów mojej pracy.) Jeśli firma chce moim kosztem zwiększyć zyski oczekuję bonifikaty lub bardziej wymyślnych chwytów marketingowych.

Czy to znaczy, że jestem nienormalny?

Komentarze: 3 - dodaj swój »

  1. Jakub Czekaj says:

    Hehe to nie znaczy że jesteś nienormalny, a co do samych “ekologicznych” zagrywek niektórych firm – to tak naprawdę naciąganie nas na dodatkowe koszty a nie dbanie o środowisko naturalne.

    Przykro że wykorzystują taki motyw do zwiększenia zysku (lub obniżenia kosztów).

  2. Agnieszka says:

    Popieram Cię :)
    Ja też wcale nie mam zamiaru rezygnować z wyciągów papierowych.
    Jestem ekologiczna w innych rzeczach. Nie marnuję wody, prądu, segreguję śmieci, nie kupuję produktów w “nadmiernym” opakowaniu i… nie jem mięsa (tak, tak – wiecie jak to zmniejsza wydzielanie metanu! :)).
    Od razu przypomina mi się akcja wycofywania foliówek z supermarketu, która spowodowała, że teraz za torbę płaci klient , a nie market. Dla osoby, która korzysta z toreb płóciennych od wielu lat, a w dodatku nie kupuje worków na śmieci, to jest po prostu wielka niewygoda…
    Pozdrawiam i gratuluję bloga

  3. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    @Jakub – każdy orze jak może, co nie znaczy że my mamy dać sobie kity wciskać ;)

    @Agnieszka – uszczuplenie diety o owoce strączkowe wpływa ujemnie na gospodarkę energetyczną domu (czytaj: brak fasoli też zmniejsza ilość wydzielanego metanu). To, że torebki zrobili po 5 groszy ma ten efekt, że ludzie zużywają ich dwa razy mnie – bo 5 groszy to nadal 5 groszy. Pozdrawiam i dziękuję za dobre słowo.

Leave a comment