Gotówka czy karta kredytowa – jak płacić? [10]

W Polsce nadal dość powszechne są sklepy i inne punkty usługowe akceptujące wyłącznie gotówkę, wymienię choćby Pocztę Polską, niektóre kioski lub bazarki przy skrzyżowaniach. Tu wybór między płaceniem gotówką a korzystaniem z karty kredytowej sprowadza się do konieczności posługiwania się twardą walutą.

PS. Jeśli szukacie wpisów mniej lub bardziej promujących płacenie gotówką zapraszam do gotówka rządzi i plastikowe niebezpieczeństwo. A tu wpis bardziej pozytywnie nastawiony do kart: karty płatnicze czy gotówka (patrz komentarz niżej)

W miejscach honorujących kartę kredytową zawsze korzystam z karty, bo taki rodzaj płatności jest dla mnie wygodniejszy. Żeby jednak zmniejszyć opłaty roczne za korzystanie z karty (lub całkowicie je zlikwidować) wpłacam równowartość zakupów na konto oszczędnościowe. Dlaczego?

Powoli kończę etap, w którym trzeba było szukać oszczędności w budżecie domowym z paragonem w ręku. Karta kredytowa krok po kroku staje się narzędziem, które za niewielką opłatę roczną daje 50-kilkudniowy nieoprocentowany kredyt. Od razu ostrzegam, bez wyrobionych wcześniej nawyków zaciąganie kredytu jest niebezpieczne. Zanim zaciągniesz kredyt, wyćwicz nawyk kontrolowania swoich wydatków. Mówię poważnie i z własnego doswiadczenia.

Jak korzystać z karty kredytowej:

Najlepszym sposobem wydaje się przelew równowartości wszystkich zakupów opłaconych kartą na konto oszczędnościowe. Kwota na koncie czeka, by spłacać zadłużenie w momencie, gdy okres bezodsetkowy karty kredytowej dobiega końca. W międzyczasie zarabia tyle, na ile oprocentowane jest konto oszczędnościowe. Przykład:

  1. Robisz zakupy za 300zł za pomocą karty
  2. Wieczorem tego samego dnia wpłacasz lub przelewasz 300zł na konto oszczędnościowe
    (dla przykładu założę, że konto oprocentowane jest na 5% w skali roku z kapitalizacją dzienną)
  3. (czynność jednorazowa) Ustalasz zlecenie stałe na konto, z którego pobierane są środki na spłatę karty w wysokości maksymalnej dostępnego debetu na karcie. Zlecenie ustalasz na dzień poprzedzający datę spłacania twojej karty kredytowej (np. jeżeli twoja karta jest spłacana 26 każdego miesiąca, ustaw to zlecenie z datą 25).
  4. (czynność jednorazowa) Ustalasz automatyczną spłatę 100% zadłużenia karty ze środków dostępnych na koncie.
  5. Następnego dnia przelewasz pozostałe po spłacie środki z powrotem na konto oszczędnościowe.

Koszty i zyski:

  • Mieścisz się w okresie bezodsetkowym, więc za skorzystanie z kredytu nie płacisz nic.
  • 300zł umieszczonych na 30 dni na koncie z oprocentowaniem 5% daje 1,20zł.
  • 300zł wydanych miesięcznie zarabia 14,4zł rocznie, co jest równowartością konta oprocentowanego 4,8% w skali roku.

Dodatkowo:

  • Jeśli twoja karta dodatkowo oferuje moneyback, punkty partnerskie, daje rabat, itp. kumulują się one z wyżej wymieniona techniką.
  • Najlepiej stosować kartę, która przy odpowiedniej liczbie lub wysokości transakcji jest bezpłatna.
  • Jeśli za płatność gotówką dają lepszy rabat zawsze możesz z wyżej wymienionego sposobu zrezygnować.
  • Jeśli nie masz konta oszczędnościowego istnieją jeszcze lokaty 30-dniowe. Do wyboru, do koloru.

Podsumowując

Jeśli masz zamiar płacić kartą rób to, gdy płatność daje ci wymierne korzyści. Jeśli chcesz płacić gotówką sprawdź, czy jest to najlepsze rozwiązanie. Czasem w jednym miejscu opłaca się użyć karty, by w drugim płacić banknotami. Sprawdź i porównaj korzyści. To twoje pieniądze.

Wolisz kartę czy gotówkę? Dlaczego?

Komentarze: 10 - dodaj swój »

  1. olga says:

    Najbardziej lubię płacić przelewem albo kartą. Gotówki noszę przy sobie maksimum 100 zł. Kwestia bezpieczeństwa – boję się, że gotówka w portfelu zwabi złodzieja, więc nie noszę dużo. Jednocześnie boję się, że jeśli złodziej mimo wszystko postanowi mnie napaść, to go te 100 zł nie zadowoli.

    BTW masz błąd w komunikacie dla komentujących (“zowstaw” zamiast “zostaw”).

  2. Markus says:

    Jestem zaskoczony odbiorem mojego posta:) Pisałem go raczej z myślą pro kartową, a tutaj okazuje się że jest odbierany jako progotówka:)

    Opis korzystania i zarabiania na karcie bardzo dobry:) Sam korzystam z tego sposobu już od kilkunastu miesięcy i muszę przyznać że to naprawdę działa. Jednakże karta kredytowa ma dużo kruczków i są one zależne od danej karty. I tak na przykład przy płaceniu kartą do firm bukmaherskich traktowane jest to jako transakcja gotówkowa (CitiBank), skomplikowane przeliczanie kursów walut (CitiBank), dziwne naliczanie opłat i ubezpieczeń (WBK), oraz zwroty nie liczone jak spłata (mBank). Wymaga to większej uwagi niż gotówka, ale korzyści jakie daje karta czy to kredytowa czy płatnicza są duże.

  3. Magda says:

    Moim ulubionym sposobem płacenia jest po prostu karta debetowa. Zawsze bałam się, że jeśli będę płacić kartą kredytową, to zapomnę ją spłacić. Twoje sposoby dały mi do myślenia. Dowiedziałam się też dziś, że jest, na przykład wING, opcja automatycznego spłacania karty kredytowej, która też może mi pomóc.

  4. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    @Olga – też się czuję niepewnie, gdy w portfelu mam wiekszą kwotę, niezaleznie od prawdopodobieństwa. (dlatego też zazwyczaj w portfelu nie mam ani gotowki, ani kart :).

    @Markus – ech, przepraszam. Człowiek w ferworze walki zapomina że czarne jest białe, a białe jest czarne. Poprawione. :)

    @Magda – jak wiesz co robisz sposób jest niezły. Na początku wiadomo – “via dolorosa”, potem powinno być lepiej. ;)

  5. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    PS. Literówka poprawiona – dzięki olga :)

  6. olga says:

    Ależ proszę :-)

    Nie sprecyzowałam, jaką kartą lubię płacić – a przecież jest kolosalna różnica między klasyczną debetową a kredytową. Tą pierwszą płacę na co dzień, to mi oszczędza wędrówek po bankomatach :-)

  7. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    Najlepiej jak odpowiedni bankomat mamy 10 minut drogi w przeciwną stronę od miejsca, w którym chcemy robić zakupy ;)

  8. niktwazny says:

    Osobiście płacę gotówką lub kartą kredytową . Karty debetowej używam tylko do wypłaty z bankomatu.

    Karty płatnicze są dla ludzi tak jak alkohol.
    Jedni korzystają rozsądnie inni zostają pijakami lub nawet alkoholikami. Wskaźnik mocy zakupowej :
    Kredytowa – spirytus
    Obciążeniowa – koniak
    Debetowa – piwo
    Prepaid/Wirtualna – piwo bezalkoholowe

  9. Portfel Domowy (Łukasz) says:

    A gotówka to oranżada? :)

  10. Zbychu says:

    Eee tam :D Ja zawsze będę za gotówką:D Lubię czuć ją w ręku, nikt mi nic nie zablokuje, jestem niezależny od bankomatów czy terminali… A banki zarabiają na płaceniu kartą (za obsługę terminali pobierana jest 3% opłata). A moje pieniądze są bezpieczne w sejfie przykręconym do podłogi:D

    Gotówa na stół, i ch.. :D

Leave a comment