Pierwszy cel zrealizowany – karta kredytowa pocięta [2]
9 dni po terminie zamykąm pierwszą kartę kredytową. Był weekend, była awaria wpłatomatu, ale w poniedziałkowy ranek wszystko poszło po mojej myśli. Wynik radosnej zabawy nożyczkami widać niżej.

Następna w kolejce jest świeżo odnowiona karta kredytowa mBanku. Nożyce trzymam w pogotowiu.
Komentarze: 2 - dodaj swój »
Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy karta nie jest własnością banku i nie należy jej zwrócić w momencie rozwiązywania umowy? Tak przynajmniej wymagał ode mnie tego bank, kiedy rezygnowałem z jednej z moich kart.
Masz rację – karta jest własnością banku. Bank postepuje zgodnie z regulaminem, ja też. Jeśli w regulaminie mam infromację, że nalezy kartę zastrzec by móc ją zniszczyć to ją zastrzegam:
http://portfeldomowy.pl/278/karta-debetowa
Jeśli karta jest przeterminowana należy ją zgodnie z regulaminem zutylizować:
http://portfeldomowy.pl/331/karta-kredytowa-i-ciecie
Jeśli bank przy zamknięciu karty (i braku zwrotu) wymaga jej pocięcie, to chętnie się na to zgodzę (ten wpis).
Reguły mogą pracować dla ciebie lub przeciw tobie, ja wolę tę pierwszą opcje. A to, że pare razy się przy niszczeniu kart pociąłem dodaje całosci smaczku :).